Dorohusk. Przemyt 25 tys. paczek papierosów w odpadach hutniczych udaremnili funkcjonariusze celni.
Samochody wiozące do Niemiec ładunek szlaki pojawiły się na terenie granicznego przejścia drogowego w Dorohusku w sobotę (11.07.). Zaraz potem zostały skierowane do kontroli na urządzeniu rentgenowskim. Celnicy nie mieli wątpliwości, gdy na monitorze ujrzeli wynik prześwietlenia. W wielkich kilkusetkilogramowych workach oprócz odpadów hutniczych ukryto coś jeszcze. Już po opróżnieniu pierwszego worka było wiadomo, że są to papierosy – kilkaset paczek w każdym worku. W sumie aż 25 tys. paczek o szacunkowej wartości rynkowej 200 tys. zł.
Ukraińscy kierowcy Oleksander B. i Ilija B., z których jeden jest jednocześnie właścicielem pojazdów, odmówili składania wyjaśnień.
W związku z próbą przemytu i narażeniem skarbu państwa na uszczuplenia w kwocie blisko 270 tys. zł, przeciwko mężczyznom wszczęto sprawy karne skarbowe. Kierowcy skorzystali z prawa do dobrowolnego poddania się odpowiedzialności. Na poczet kary grzywny mają wpłacić po 20 tys. zł.
Z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy służbowej o sprawie możemy poinformować dopiero teraz.
Marzena Siemieniuk
Rzecznik prasowy Izby Celnej w Białej Podlaskiej