Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 31 sierpnia 2026 23:04
Reklama Menstyl

Łukowa. 2022 rok z banderią konną towarzyszącą Peregrynacji Matki Bożej

Na naszych wsiach trudno obecnie zobaczyć konną furmankę lub na polu zaprzęgniętego do pługa konia. Ale przed 50 laty było ich po kilka w każdym gospodarstwie, dlatego nie było problemu, żeby konia osiodłać i wziąć udział w banderii na powitane Matki Bożej nawiedzającej w 1971 roku diecezję lubelską. Udział w tym wydarzeniu był ogromnym przeżyciem religijnym i patriotycznym.
Łukowa. 2022 rok z banderią konną towarzyszącą Peregrynacji Matki Bożej

Dla upamiętnienia Złotego Jubileuszu Nawiedzenia Matki Bożej w Gminie i Parafii Łukowa wydany został przez miejscowy dom kultury kalendarz z unikatowym zdjęciami, które wykonał p. Stanisław Stański. Pamiątką fotograficzną powitania Matki Bożej w naszej diecezji jest dołączone zdjęcie p. Tujaka, które do kalendarza przekazał JE Ks. Bp Jan Śrutwa. 

W ramach przygotowań do Milenium Chrztu Polski rozpoczęła się w 1957 roku peregrynacja Obrazu Jasnogórskiego po wszystkich polskich parafiach. Było to pragnienie serca Prymasa Tysiąclecia, które zrodziło się w więzieniu po napisaniu Ślubów Jasnogórskich. Aresztowany przez władze komunistyczne Obraz, od 1966 peregrynował w symbolach pustych ram, świecy i Ewangeliarza.

7 sierpnia 1971 roku, u schyłku dnia, Matka Boża przybyła do diecezji lubelskiej. Za kościołem Najświętszego Serca Jezusa w Tomaszowie Lub. sprawowana była przy ołtarzu polowym Msza św. powitalna, której przewodniczył kard. Karol Wojtyła, a homilię wygłosił Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Obecnych było 36 biskupów i rzesze kapłanów, a wśród celebransów ks. Jan Śrutwa, późniejszy, pierwszy biskup diecezji zamojsko – lubaczowskiej.     

22 sierpnia 1971 roku Matka Boża nawiedziła Parafię Łukowa. Ks. Proboszcz Józef Pajórek  zrelacjonował przebieg przygotowań do peregrynacji i samą Wizytę Maryi słowami:

22 sierpień, to dzień w liturgii Kościoła Katolickiego poświęcony czci Matki Bożej Królowej. Dla naszej łukowskiej parafii, w roku 1971, to dzień niezwykły. Oto gościć Ją będziemy w tym dniu wędrującą od parafii do parafii w znakach – symbolach: puste ramy, świeca i ewangeliarz. Puste ramy, bo Jej wizerunek, w ramach, aresztowany i pod strażą przemocy komunistycznej, trzymany na Jasnej Górze. Ale Ona będzie z nami. Można aresztować Jej Obraz, ale Jej Matki naszej i Królowej żadna przemoc ludzka nie zdoła uwięzić i odseparować od swoich dzieci. Ona jest z nami  i będzie z nami. Przyjmijmy Ją pełni wiary w Dniu Nawiedzenia. Do tego przygotowaliśmy się wewnętrznie i wystrojem zewnętrznym. Od 15 do 22 sierpnia trwały Misje św., prowadzone przez księży z diecezji przemyskiej: ks. Muchę, ks. Brodowicza i ks. Kochmana. Wspaniałe Misje Maryjne. Parafianie odnowieni i wzmocnieni duchowo Słowem Bożym, spowiedzią i Komunią św., z czystymi sercami czekali na znaki – symbole Nawiedzenia Matki Bożej.

A wystrój zewnętrzny – trasa od strony Obszy, skąd przybędzie Maryja w swych znakach, przystrojona sznurami chorągiewek, proporczykami, we wsi w oknach obrazy, ozdoby, świątecznie. Kościół w Łukowej i jego otoczenie pełne niezwykłych dekoracji. Dużo flag, chorągwi biało-czerwonych, biało-żółtych i biało-błękitnych, Maryjnych. Transparenty, sznury ozdób i światło, dużo światła wokół kościoła, lampiony od drzewa do drzewa, świecą całą noc.

Po lewej stronie kościoła pod wspaniałymi, potężnymi drzewami ołtarz na podium. Ołtarz umieszczony w symbolicznej dekoracji. Artysta plastyk, Walenty Dziekański z Warszawy, usytuował ołtarz w środku łodzi. Dekoracyjna Łódź Piotrowa – Kościół z masztem – Krzyżem o wydłużonym w prawo poprzecznym ramieniu, a pod ramionami tego Krzyża z jednej strony stylizowana kula ziemska, a po drugiej wizerunek Maryi – Królowej. Na skrzyżowaniu ramion Krzyża pulsujące czerwonym światłem Serce.

Jest uroczyście, wspaniale. Po południu gromadzą się ludzie, coraz więcej, tysiące. Są i goście z odległych parafii, nawet z Lublina, a duże gromady z Biłgoraja, Zwierzyńca, Józefowa, Górecka, Tarnogrodu i innych parafii. Było też wielu księży, nawet z dalekich parafii jak Orłów Murowany, czy Nielisz. Około godziny czwartej po południu, poprzedzone banderią konną, na pięknie udekorowanym wozie przybyły do nas znaki Maryi z Obszy. Przyjąłem je z rąk ks. proboszcza Dudka i uroczyście wniosłem na ołtarz. Zanim jednak to nastąpiło przed ołtarzem przejechały banderie konne z Łukowej, Chmielka i Babic, rowerzyści, kilku motocyklistów i samochodów, a potem banderia z Obszy i wóz ze znakami Nawiedzenia. Nabożeństwom przewodniczył Ks. Bp Pylak i choć po Mszy św. wieczorem odjechał do Lublina modlitwy trwały nadal, pełne żaru serc i entuzjazmu dusz. Na drugi dzień, po pożegnaniu w Łukowej, znaki Maryjne uroczyście przewieziono do Babic.

I tu również radość niezwykła, masa ludu, ale niestety piękno przygotowań na przeżycia z Maryją popsuła pogoda. Ołtarz przed kościołem w wichurze uniemożliwił normalne nabożeństwa. Coraz mocniej padający deszcz sprawił, że trzeba było kończyć uroczystości, a zresztą i czas zmuszał, by znaki Maryjne furmanką odwieźć do Różańca.

W strugach ulewnego deszczu i asyście konnej banderii podążyliśmy do Różańca. Ze mną jechała na wozie delegacja parafian łukowskich, ale ponieważ warunki pogodowe były nie do zniesienia, delegatów wsadziłem do towarzyszącego nam samochodu pozostając jedynie z woźnicą. Siedziałem na siedzeniu furmanki jakby w misce z wodą, cały przemoczony. Zaraz po przekazaniu znaków – symboli Maryjnych w Różańcu wróciłem do domu, zmęczony, wykończony, ale pełen zadowolenia, że parafia nasza łukowska zgotowała chyba godne przyjęcie swojej Matce i Królowej. Śpiewano jej na koniec “O Maryjo żegnam Cię, o Maryjo kocham Cię, o Maryjo pobłogosław wszystkie dzieci Twe”.

Kalendarz został wydany został przez GOK w Łukowej jako dokument głębokiej postawy patriotycznej i religijnej naszych przodków dla wzmocnienia tożsamości narodowej, zwłaszcza młodego pokolenia  Polaków.      

/Inf. nadesłana: Wiesława Kubów, dyrektor GOK w Łukowej/                                                                                                                  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Pamiętać o porządku na grobie trzeba cały rok Data dodania komentarza: 28.08.2026, 17:02 Źródło komentarza: Msza św. na cmentarzu parafialnym w Zamościu Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy