Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 31 sierpnia 2026 18:34
Reklama OUTLETMEDIA ZAMOŚĆ

Trypofobia – jaka terapia zadziała najlepiej?

Trypofobia to lęk spowodowany przez obrazy i rzeczy, które składają się z dużej liczby małych otworów (dziur) o nieregularnych kształtach. Fobia ta, póki co, nie została określona jako zaburzenie psychiczne w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Jednak osoby, które się z nią zmagają, potrzebują konkretnej terapii. Sprawdź, jaki schemat leczenia sprawdzi się najlepiej.
  • 28.04.2022 14:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Trypofobia – jaka terapia zadziała najlepiej?

Trypofobia – dlaczego terapia jest potrzebna?

Trypofobia to pojęcie, które łączy dwa greckie słowa: trypo  (wiercić, drążyć) oraz fobos (strach, lęk). Lęk przed dużym skupiskiem małych otworów na pierwszy rzut oka wydaje się irracjonalny. Wiele osób neguje fakt, że można przestraszyć się żółtego sera z dziurami, plastra miodu czy bąbelków w gazowanym napoju. Jednak są osoby, które na widok takich obrazów dostają ataków paniki. Towarzyszy im ból głowy, dreszcze, duszność, drżenie dłoni i przyspieszona akcja serca. Objawy te znalazły potwierdzenie w badaniach naukowych przeprowadzonych przez M. Rufo pod koniec lat 90. XX wieku. Wyniki zostały opisane w artykule naukowym „Dziewczynka, która bała się dziur”.

Przypadłość ta wzbudza liczne kontrowersje, tym bardziej że nie została do tej pory oficjalnie uznana za zaburzenie psychiczne w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych i nie uwzględnia jej także APA (American Psychiatric Association) w swoim wykazie fobii. Jednak osoby nią dotknięte są codziennie narażone na olbrzymi stres, bo obrazy, które wywołują w nich silne emocje, mogą pojawić się na każdym kroku. Widmo nagłego ataku paniki zdecydowanie zmniejsza komfort codziennego życia. Co więcej, osoba zmagająca się z trypofobią często czuje się niezrozumiana lub odrzucona przez otoczenie. Dlatego najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie terapia psychologiczna.

Trypofobia – jakie formy terapii zadziałają najlepiej?

Ponieważ trypofobia nie jest chorobą, nie można leczyć jej farmakologicznie. Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy powtarzające się ataki paniki prowadzą do depresji. Wtedy konsultacja z psychiatrą i wdrożenie leków okazuje się konieczne. W łagodnym przebiegu fobii najlepiej sprawdzą się różne formy terapii.

Terapia ekspozycyjna

Metoda ta na pierwszy rzut oka wydaje się dość okrutna, jednak psychoterapeuci wskazują na jej największą skuteczność. Osoba zmagająca się z trypofobią powinna – początkowo pod stałą kontrolą terapeuty, który pomoże zrozumieć poszczególne emocje – regularnie oglądać obrazy, które wywołują w niej strach. Celem takiej terapii jest wygaszanie fobii poprzez przyzwyczajenie mózgu do nielubianego bodźca.

Terapia poznawczo-behawioralna

Terapia poznawczo-behawioralna należy do najbardziej uniwersalnych metod, którą posługują się psychoterapeuci w swojej pracy. Niewątpliwie można ją też wykorzystać w przypadku trypofobii – dzięki regularnym sesjom terapeutycznym osoba dotknięta tym problemem zauważy jego przyczyny i łatwiej będzie jej z nim walczyć.

Techniki relaksacyjne

Jogę, medytację czy głęboki relaks przy muzyce można praktykować poza gabinetem psychoterapeuty. Są to dobre nawyki, które pomogą wypracować bardziej pozytywne nastawienie do świata i zredukują stres. Osoba, która nauczy się panować nad emocjami, stanie się mniej podatna na uciążliwe objawy wywoływane przez fobię.

--- Artykuł sponsorowany ---


Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Pamiętać o porządku na grobie trzeba cały rok Data dodania komentarza: 28.08.2026, 17:02 Źródło komentarza: Msza św. na cmentarzu parafialnym w Zamościu Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy