Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 15:56
Reklama OUTLETMEDIA ZAMOŚĆ

Seria do zapomnienia

Spotkanie z AZS UJK Kielce, a zwłaszcza jego końcowe minuty pokazały, że szczypiorniści Padwy Zamość potrafią wytrzymać ciśnienie i w kluczowych momentach zachować zimną krew. Dzięki zwycięstwu 30:26 (17:14) zamościanie zakończyli serię czterech meczów bez zdobyczy punktowej.
Seria do zapomnienia

W sobotnim meczu (19.11) z kielczanami w zamojskiej drużynie dobrze funkcjonowały elementy, do których można było mieć dotychczas zastrzeżenia.

– Przede wszystkim obrona. Współpraca pomiędzy zawodnikami z pola i bramkarzami wreszcie wyglądała mniej więcej tak jak sobie życzyłem. Najważniejsze, że moi podopieczni zaczęli nawzajem się słuchać. Dotychczas było tak, że owszem, wymieniali między sobą wskazówki, ale nie wprowadzali ich w życie. W sobotę było zupełnie inaczej – powiedział Tomasz Czerwonka, trener MKS Padwa Zamość.

Pocieszająca jest także gra skrzydłowych. Istotne trafienia dla Padwy zaliczyli Jakub Wańkowicz, Kajetan Litwińczuk, a zwłaszcza Jakub Pieczykolan, dla którego był to najlepszy występ w tym sezonie.

Praktycznie przez całe spotkanie inicjatywa należała do żółto-czerwonych, ale ambitnie grający gospodarze nie zamierzali oddać meczu bez walki. Wręcz przeciwnie, w 56 min kielczanie tracili tylko jedną bramkę (25:26) i remis był na wyciągnięcie ręki.

Wówczas ważne trafienia dla zamościan zaliczyli Adrian Adamczuk, Szymon Fugiel (tradycyjnie już najlepszy strzelec zespołu, 9 goli) i Tomasz Samoszczuk i dzięki nim dwa punkty pojadą do Zamościa.

W najbliższy czwartek (24.11) zespół trenera Czerwonki odrobi ligowe zaległości i w wyjazdowym meczu zmierzy się z rezerwami Azotów Puławy.
 

AZS UJK KIELCE – PADWA ZAMOŚĆ 26:30 (14:17)

Padwa: Buchcic, Bąk – Fugiel 9, Pieczykolan 4, Litwińczuk 4, Adamczuk 3, Gałaszkiewicz 3, Wańkowicz 2, Samoszczuk 2, Działa 1, Romańczuk, Świerczyński, Wawrzycki, Maroszek.

Sędziowali: Paweł Piątek (Gać), Maciej Szestakow (Rzeszów). Widzów: 50. Kary: Padwa – 12 min. Czerwona kartka: Gałaszkiewicz – 55 min, za faul.

 

 

 

Z poważaniem

MKS Padwa Zamość

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Pamiętać o porządku na grobie trzeba cały rok Data dodania komentarza: 28.08.2026, 17:02 Źródło komentarza: Msza św. na cmentarzu parafialnym w Zamościu Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy