Dym szybko wypełnił klatkę schodową, stwarzając zagrożenie dla mieszkańców. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji policjantów oraz strażaków nikt nie odniósł obrażeń, choć jeden z funkcjonariuszy po zakończonej akcji trafił do szpitala. O przebiegu zdarzenia mówi podkom. Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Policjanci ustalają, co doprowadziło do pożaru.
Łącznie z budynku ewakuowano pięć osób oraz 77-letnią kobietę, której w opuszczeniu zadymionego bloku pomógł policjant. Po ugaszeniu pożaru i oddymieniu klatki schodowej przez strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań. Wyjątkiem był 69-latek, którego lokal uległ zniszczeniu. Mężczyzna otrzymał lokal zastępczy.
Służby podkreślają, że szybka i zdecydowana reakcja policjantów zapobiegła tragedii.

Napisz komentarz
Komentarze