W ostatnich tygodniach dzieci, należące głównie do kół misyjnych, kolędowały w swoich miejscowościach, przedstawiały jasełka, szerzyły ideę misyjną w swoich środowiskach i zbierały środki na wsparcie dzieci mieszkających w Sri Lance.
Tradycyjnie, dzieci do Łabuń przybyły w barwnych strojach, by wspólnie pośpiewać kolędy, zaprezentować swoją grupę i poznać innych małych misjonarzy z diecezji. Głównym punktem spotkania była Msza św., której przewodniczył biskup diecezjalny Marian Rojek. Po Mszy świętej podkreślał w rozmowie trud młodych kolędników oraz to, że tego rodzaju działania wypływają z miłości do Dzieciątka Jezus.
Choć w dziele kolędowania misyjnego efekty finansowe nie są najważniejsze, po raz kolejny udało się pobić rekord w zbieraniu środków - podkreśla ks. dr Andrzej Łuszcz, dyrektor Dzieł Misyjnych w Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej
Największą sumę pieniędzy w tym roku uzbierało koło misyjne z parafii Rachanie, na trzecim miejscu uplasowało się koło misyjne z Łabuń, na środku podium koła misyjne z Łukowej i Babic. O kolędowaniu w parafii Łukowa opowiedział nam ks. Artur Łakomy.
Podczas sobotniego wydarzenia rozmawialiśmy także z samymi kolędnikami.
Katarzyna Szkokało, opiekun koła misyjnego działającego w Szkole Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Uchaniach podkreślała, że w kolędowanie misyjne zaangażowali się po raz pierwszy.
Po Mszy świętej ksiądz biskup wręczył wszystkim uczestnikom puchary i dyplomy. Na dzieci czekał poczęstunek, ognisko i atrakcje zimowe: lodowisko i kulig.


Napisz komentarz
Komentarze