Historyczne tło egzekucji przypomina, że bezpośrednią przyczyną zbrodni była akcja oddziału Czesława Mużacza ps. „Selim”, który odbił z posterunku żandarmerii aresztowanych dzień wcześniej Konrada Bartoszewskiego oraz Hieronima Miąca ps. „Korsarz”. W odwecie Niemcy rozstrzelali rodzinę „Wira” i wywieźli do obozu w Zamościu 50 zakładników. Według przekazów Konrad Bartoszewski obserwował tragedię z pobliskich wzgórz, nie decydując się na atak, by nie narazić innych mieszkańców.
Patriotyczno-religijne obchody rozpoczęła Msza święta w intencji zamordowanych oraz wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę. Eucharystii przewodniczył ks. dziekan Zenon Mrugała, który przypomniał zarówno tragiczne wydarzenia sprzed 83 lat, jak i znaczenie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych:
Ks. Zenon Mrugała w homilii podkreślił, że żołnierze podziemia na Zamojszczyźnie nigdy nie byli „wyklęci”, lecz co najwyżej zapomniani, a ich droga była naznaczona cierpieniem, prześladowaniami i wiernością do końca:
O podwójnym charakterze uroczystości – rocznicy egzekucji rodziny „Wira” i Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych – mówił Andrzej Wojtyło, prezes Koła Rejonowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Józefowie:
Pamiątki po Żołnierzach Niezłomnych, w tym po Konradzie Bartoszewskim i jego żonie Janinie można znaleźć w Muzeum Partyzantów Polskich w Osuchach – przypomniał Kamil Kopera, kierownik osuchowskiego muzeum:
Po Eucharystii uczestnicy złożyli wiązanki i zapalili znicze pod tablicami upamiętniającymi Żołnierzy Niezłomnych na murze kościelnym, a następnie przeszli pod tablicę poświęconą rozstrzelanej rodzinie Bartoszewskich, znajdującą się na budynku miejscowego banku. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, organizacje kombatanckie, młodzież szkolna oraz mieszkańcy gminy.

Napisz komentarz
Komentarze