Ekstremalna Droga Krzyżowa na stałe wpisała się już w przeżywanie Wielkiego Postu w Biłgoraju – podkreśla organizator wydarzenia, ksiądz Mateusz Januszewski:
Jak dodaje kapłan, fundamentem tego doświadczenia jest Eucharystia, która daje siłę do podjęcia trudnej drogi:
Organizatorzy podkreślają również, że EDK nie jest zwykłym marszem, ale przede wszystkim głęboką modlitwą:
Jak informuje ks. Mateusz Januszewski, w tym roku przygotowano także wyjątkowe podsumowanie dotychczasowych edycji i wszystkich tras:
Dla wielu uczestników to doświadczenie wymagające, ale jednocześnie niezwykle ważne duchowo – mówiła Kinga Birut-Solak, nauczyciel historii w Katolickim Liceum w Biłgoraju:
Wydarzenie rozpoczęło się Mszą świętą, po której kilkuset uczestników wyruszyło na wybrane przez siebie trasy. Każda z nich liczyła co najmniej 40 kilometrów i prowadziła przez drogi, lasy i miejscowości regionu.
W tym roku z Biłgoraja można było wybrać jedną z wielu dróg:
brązową świętego Jana Pawła II
czerwoną świętego Antoniego do sanktuarium w Radecznicy
błękitną do sanktuarium w Krasnobrodzie
trasę Matki Bożej Janowskiej do sanktuarium w Janowie Lubelskim
żółtą świętej Marii Magdaleny
zieloną świętego Franciszka
niebieską szlakiem Morowej Drogi Krzyżowej
pomarańczową świętego Brata Alberta
oraz nową trasę świętego Andrzeja Boboli prowadzącą do Domostawy
Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie jest zwykła pielgrzymka ani nocny spacer. To wyjście poza swoją strefę komfortu – kilkudziesięciokilometrowa wędrówka w nocy, w ciszy, często w trudnych warunkach. To zmęczenie, ból i wysiłek, które dla wielu stają się przestrzenią głębokiej modlitwy, spotkania z Bogiem i samym sobą.

Napisz komentarz
Komentarze