O ostatecznym bilansie pożaru oraz skali zniszczeń na terenach Lasów Państwowych mówiła Anna Sternik, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, podkreślając, że ogień objął ponad tysiąc hektarów terenów leśnych o różnym stopniu uszkodzenia:
Anna Sternik wyjaśniała również, jakie działania będą prowadzone w najbliższych miesiącach i latach, obejmujące uprzątanie pogorzeliska, pozyskanie drewna oraz późniejsze odnowienie lasu poprzez sadzenie nowego pokolenia drzew:
Leśnicy uspokajali jednocześnie mieszkańców i turystów, zaznaczając, że najważniejsze atrakcje przyrodnicze i historyczne regionu, w tym rezerwat Czartowe Pole oraz Osuchy, nie zostały objęte pożarem:
Podczas konferencji apelowano także o zachowanie ostrożności i respektowanie obowiązujących zakazów wstępu do najbardziej zniszczonych części lasu, które wciąż mogą stanowić zagrożenie dla odwiedzających:
Pożar objął łącznie 1157 hektarów terenu, z czego 885 hektarów znajdowało się w zarządzie Lasów Państwowych. Jak poinformowano, najbardziej ucierpiały młode drzewostany oraz obszary gospodarcze, gdzie ogień zniszczył ściółkę i uszkodził systemy korzeniowe drzew. Około 400 hektarów będzie wymagało wycinki uszkodzonego drzewostanu i dalszego zagospodarowania terenu.
Leśnicy podkreślali, że proces odbudowy będzie bardzo długi i wieloetapowy. Najpierw konieczne będzie uprzątnięcie pogorzeliska i ocena strat, następnie przygotowanie terenów pod nowe nasadzenia. Jak zaznaczano podczas spotkania, natura posiada ogromną zdolność regeneracji, jednak odtworzenie lasu w pełnym wymiarze może potrwać nawet kilkadziesiąt lat.
Obecnie zakaz wstępu do lasu został częściowo złagodzony, jednak nadal obowiązuje na terenach leśnictw Fryszarka i Dębowce. Leśnicy apelują do mieszkańców i turystów o rozwagę oraz stosowanie się do poleceń służb i obowiązujących oznaczeń.
Podczas konferencji przedstawiciele Lasów Państwowych dziękowali wszystkim służbom ratowniczym, strażakom zawodowym i ochotnikom, policji, wojsku oraz sztabom kryzysowym za ogromne zaangażowanie podczas trwającej wiele dni walki z żywiołem.

Napisz komentarz
Komentarze