Uroczystości rozpoczęła msza św. w kościele filialnym w Posadowie odprawiona w intencji poległych w walce. Następnie uczestnicy uroczystości w asyście wojskowej złożyli wieńce, kwiaty i zapalili znicze pod pomnikiem ku czci poległych w posadowskim lesie.
Żyją jeszcze, choć nieliczni, potomkowie walczących pod Posadowem. Kombatanci podczas uroczystości wspominali losy poległych w walce.
Pod koniec maja 1944 r. wywiad obwodu AK Tomaszów doniósł o przygotowywanym przez UPA decydującym natarciu na wschodnią linię polskich oddziałów, na odcinku Tyszowce–Łaszczów–Jarczów. Wobec zbliżającego się frontu wschodniego była to dla Ukraińców ostatnia okazja do masowej likwidacji polskiej ludności. Jak podają źródła: „1 czerwca, w godzinach popołudniowych, oddziały polskie zaczęły zajmować pozycje wyjściowe do natarcia. Do bitwy doszło 2 czerwca. Najcięższe walki stoczono w rejonie Ulhówka, Rzeczycy i Posadowa. UPA miała zdecydowaną przewagę, dodatkowo Ukraińcom pomagali Niemcy, bombardując oddziały polskie wzdłuż linii toczących się walk. I choć polskim partyzantom nie udało się przełamać linii zajmowanych przez kurenie UPA i odrzucić oddziałów nieprzyjaciela na wschód, to uderzenie na Ulhówek, Rzeczycę i Posadów sparaliżowało przygotowania ofensywne Ukraińców. Już do końca okupacji oddziały UPA nie podjęły działań i operacji ofensywnych o dużym zasięgu. Ten krwawy bój udaremnił UPA wdarcie się w głąb Zamojszczyzny” (źródło: Żurek Stanisław, Kalendarium ludobójstwa – czerwiec 1944). W walkach pod Posadowem, Rzeczycą i Żulicami, w czerwcu 1944 roku, poległo 71 partyzantów AK, a około100 zostało rannych.

Napisz komentarz
Komentarze