To jedna z najtragiczniejszych kart w historii południowej części Zamojszczyzny. Wola Różaniecka po raz kolejny przypomniała o mieszkańcach, którzy przed 83 laty zostali wypędzeni ze swoich domów, rozdzieleni z rodzinami i skazani na obozy koncentracyjne oraz przymusowe roboty. Rocznicowe obchody połączyły modlitwę z refleksją nad dramatycznymi wydarzeniami II wojny światowej i koniecznością przekazywania pamięci kolejnym pokoleniom.
Centralnym punktem uroczystości była Msza święta sprawowana w intencji pomordowanych, wysiedlonych i wszystkich, którzy doświadczyli wojennego terroru. W homilii ks. dziekan Jerzy Tworek przypomniał, że pamięć o ofiarach jest nie tylko obowiązkiem wobec przeszłości, ale także drogowskazem dla współczesnych:
Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy uroczystości złożyli wieńce i zapalili znicze pod tablicą upamiętniającą ofiary niemieckich represji.
Pacyfikacja Woli Różanieckiej była elementem niemieckiej akcji „Wehrwolf”, przeprowadzonej latem 1943 roku na południowej Zamojszczyźnie. Jej celem było wyludnienie terenów uznanych przez okupanta za zaplecze polskiego ruchu oporu oraz zastraszenie miejscowej ludności. W nocy z 24 na 25 czerwca 1943 roku niemieckie oddziały otoczyły okoliczne wsie i rozpoczęły masowe wysiedlenia mieszkańców. Trafiali oni najpierw do obozu przejściowego w Zwierzyńcu, a następnie do obozów koncentracyjnych, m.in. na Majdanku i do Rotundy Zamojskiej, lub byli wywożeni na przymusowe roboty do III Rzeszy. Dla wielu rodzin wydarzenia te oznaczały utratę bliskich, domu i dotychczasowego życia, stając się jednym z najbardziej dramatycznych rozdziałów historii regionu.

Napisz komentarz
Komentarze