Prawie 1,4 miliarda paczek. Rynek kurierski nadal rośnie
Według opublikowanego 29 maja 2026 roku raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2025 roku w Polsce zrealizowano 1 397,7 mln przesyłek kurierskich. Oznacza to wzrost o 14,3% w porównaniu z poprzednim rokiem. Statystycznie na każdego mieszkańca kraju przypadło ponad 37 takich przesyłek.
Wynik ten potwierdza, że usługi kurierskie stały się najważniejszym segmentem polskiego rynku pocztowego. W 2025 roku odpowiadały za 61,8% liczby wszystkich zrealizowanych usług pocztowych i 74,3% przychodów całego sektora.
Dla porównania, liczba przesyłek listowych wyniosła około 731 mln i była o 7,7% mniejsza niż rok wcześniej. Różnica pokazuje, jak zmienia się struktura rynku. Tradycyjna korespondencja stopniowo traci znaczenie, podczas gdy transport towarów pozostaje jednym z głównych motorów rozwoju usług pocztowych.
Znaczącą rolę odgrywa handel internetowy, jednak rynek kurierski obejmuje również przesyłki między osobami prywatnymi, zwroty zakupów oraz dostawy związane z działalnością przedsiębiorstw. Wzrost wolumenu nie oznacza więc wyłącznie większej liczby zamówień w sklepach internetowych.
InPost i DPD na czele. Kto zajmuje kolejne miejsca?
Rynek kurierski w Polsce pozostaje silnie skoncentrowany. Jak wynika z danych UKE, dwunastu największych operatorów pod względem przychodów odpowiadało w 2025 roku łącznie za 99,7% liczby przesyłek kurierskich oraz 99,3% przychodów tego segmentu.
Warto jednak rozróżnić dwa rankingi. Jeden przedstawia liczbę obsługiwanych przesyłek, a drugi wartość uzyskiwanych z nich przychodów. Kolejność firm nie jest w obu zestawieniach identyczna.
Najwięksi operatorzy kurierscy w Polsce w 2025 roku według UKE:
Miejsce | Według liczby przesyłek | Według przychodów |
| 1 | InPost | InPost |
| 2 | DPD Polska | DPD Polska |
| 3 | Allegro | GLS |
| 4 | ORLEN Paczka | FedEx |
| 5 | GLS | UPS |
InPost utrzymuje pierwszą pozycję w obu kategoriach, a DPD Polska pozostaje na drugim miejscu. Większe różnice widać w kolejnych pozycjach. Allegro i ORLEN Paczka zajmują wysokie miejsca pod względem liczby przesyłek, natomiast GLS, FedEx i UPS znajdują się w pierwszej piątce rankingu przychodowego.
Takie rozbieżności wynikają między innymi z odmiennego charakteru obsługiwanych usług. Przesyłka krajowa dostarczana do automatu, doręczenie pod wskazany adres czy transport międzynarodowy mogą generować różne przychody. Samo miejsce w rankingu przychodowym nie świadczy zatem o większej rentowności firmy ani o tym, że jej usługi są droższe dla każdego klienta.
Ważne jest również właściwe rozumienie udziałów rynkowych. Publiczne zestawienie UKE pozwala ustalić kolejność operatorów i łączny udział największych podmiotów, ale nie przedstawia kompletnej tabeli procentowych udziałów każdej firmy w całym segmencie kurierskim.
Allegro i ORLEN Paczka awansują. Zmienia się układ sił
Porównanie zestawień UKE za lata 2024 i 2025 pozwala wskazać istotne przesunięcia w rankingu operatorów według liczby przesyłek.
W 2024 roku Allegro zajmowało piątą pozycję, a ORLEN Paczka siódmą. Rok później firmy znalazły się odpowiednio na trzecim i czwartym miejscu. W tym samym czasie GLS przesunął się z trzeciej na piątą pozycję, a Poczta Polska, zajmująca wcześniej czwarte miejsce, wypadła z pierwszej piątki.
Zmiana kolejności pokazuje rosnące znaczenie operatorów rozwijających usługi dostaw powiązane z handlem internetowym oraz sieciami odbioru poza domem. Nie należy jednak automatycznie utożsamiać awansu w rankingu z konkretnym procentowym wzrostem liczby przesyłek danej firmy. Pozycja zależy bowiem również od wyników pozostałych uczestników rynku.
Na szczególną uwagę zasługuje Allegro, które łączy działalność platformy handlowej z rozwojem własnych rozwiązań logistycznych. W takim modelu organizacja dostaw staje się elementem szerszego procesu zakupowego. Z kolei wysoka pozycja ORLEN Paczka potwierdza, że na rynku istnieje przestrzeń dla rozwoju operatorów opierających działalność na punktach i automatach odbioru.
Jednocześnie pozycje InPost i DPD Polska pozostają stabilne. Mimo zmian w dalszej części zestawienia obaj operatorzy utrzymali dwa najwyższe miejsca w rankingu wolumenowym i przychodowym.
Liczba paczek rośnie szybciej niż przychody. Co to oznacza?
Jednym z najbardziej interesujących wniosków z raportu UKE jest rozbieżność pomiędzy wzrostem liczby przesyłek a tempem zwiększania przychodów.
W 2025 roku operatorzy uzyskali z usług kurierskich łącznie około 14,97 mld zł. Było to o 8,1% więcej niż rok wcześniej, podczas gdy liczba przesyłek wzrosła o 14,3%.
Średni przychód przypadający na jedną przesyłkę wyniósł około 10,71 zł i zmniejszył się o 5,4% w ujęciu rocznym.
Nie oznacza to, że każda wysyłka stała się tańsza dla konsumenta. Wskaźnik ten jest średnią dla całego rynku, obejmującą różne rodzaje usług, kierunki transportu oraz umowy zawierane z nadawcami. Nie jest również miarą zysku osiąganego przez firmy kurierskie.
Dane mogą natomiast wskazywać na zmieniającą się strukturę obsługiwanych przesyłek oraz presję konkurencyjną. Wpływ na średni przychód może mieć większy udział dostaw do punktów i automatów, model rozliczeń z dużymi nadawcami czy rosnąca liczba przesyłek o niższej wartości jednostkowej. Ustalenie znaczenia poszczególnych czynników wymagałoby jednak dodatkowych danych.
Dla operatorów oznacza to istotne wyzwanie. Sama obsługa coraz większej liczby paczek nie musi przekładać się na proporcjonalny wzrost przychodów. Znaczenia nabierają sprawność sortowania, planowanie tras i organizacja ostatniego etapu dostawy.
Automaty paczkowe zmieniają rynek. W rok przybyło ponad 15 tysięcy urządzeń
Jedną z najbardziej widocznych zmian w branży jest rozbudowa infrastruktury samoobsługowej.
Na koniec 2025 roku w Polsce funkcjonowało 67 060 automatów do pocztowej obsługi klientów. To o 29,7% więcej niż na koniec 2024 roku, kiedy działało ich około 51,7 tysiąca.
Oznacza to przyrost o ponad 15 tysięcy urządzeń w ciągu dwunastu miesięcy.
Rozwój tej infrastruktury zmienia sposób organizacji dostaw. Zamiast każdorazowego doręczenia pod indywidualny adres część paczek może trafić do jednego urządzenia, w którym odbiorcy samodzielnie je odbierają. Dla operatora oznacza to możliwość konsolidacji dostaw, choć rzeczywiste korzyści kosztowe zależą między innymi od liczby paczek przypadających na lokalizację oraz organizacji całej sieci.
Dla konsumenta najważniejsza jest zwykle elastyczność. Odbiór przesyłki można dopasować do własnego planu dnia, bez konieczności oczekiwania na kuriera w domu. Nie każdy rodzaj paczki nadaje się jednak do automatu, a dostępność odpowiedniego urządzenia zależy od miejsca zamieszkania.
To szczególnie istotne poza największymi miastami. W mniejszych miejscowościach liczy się nie tylko liczba dostępnych automatów, lecz także ich rozmieszczenie, odległość od domu, wielkość skrytek i możliwość skorzystania z innych sposobów doręczenia.
Dlatego rozwój infrastruktury samoobsługowej nie musi oznaczać zaniku tradycyjnych usług kurierskich. Oba modele odpowiadają na odmienne potrzeby.
Przesyłki krajowe dominują, ale usługi zagraniczne mają istotną wartość
Dane UKE pokazują także wyraźną różnicę między krajowym a międzynarodowym segmentem usług kurierskich.
W 2025 roku w obrocie krajowym zrealizowano 1 331,6 mln przesyłek, co stanowiło 95,3% całkowitego wolumenu. W obrocie zagranicznym obsłużono 66,1 mln przesyłek, czyli pozostałe 4,7%.
Proporcje wyglądają jednak inaczej w zestawieniu przychodowym. Usługi krajowe wygenerowały 12,29 mld zł, odpowiadając za 82,1% przychodów segmentu kurierskiego. Na obsługę przesyłek zagranicznych przypadło 2,68 mld zł, czyli 17,9%.
Oznacza to, że zagraniczne przesyłki, choć znacznie mniej liczne, mają relatywnie duży udział w wartości rynku. Różnica jest zrozumiała ze względu na charakter takich usług, obejmujących między innymi dłuższe trasy, odmienne warunki transportu i bardziej zróżnicowane rodzaje zleceń.
Nie można jednak na tej podstawie wskazać jednej typowej ceny paczki międzynarodowej. Koszty konkretnych wysyłek zależą od kraju doręczenia, gabarytów, masy i zakresu zamawianej usługi.
Co rosnąca konkurencja oznacza dla osób wysyłających paczki?
Z punktu widzenia konsumenta rynek kurierski staje się coraz bardziej zróżnicowany. Obok tradycyjnego odbioru przesyłki przez kuriera dostępne są nadania w punktach, automatach oraz warianty łączące różne sposoby przekazania i doręczenia.
Większa liczba możliwości nie oznacza jednak, że wybór zawsze jest prosty. Różnice między ofertami mogą dotyczyć ograniczeń gabarytowych, sposobu pakowania, dostępności punktu, przewidywanego czasu doręczenia czy kosztów usług dodatkowych.
W tym miejscu istotną rolę odgrywają platformy pośredniczące w organizacji przewozu, które umożliwiają zestawienie dostępnych usług na podstawie parametrów konkretnej przesyłki. Przykładem jest Sendit.pl, serwis umożliwia konsumentom porównywanie wariantów nadania i doręczenia oferowanych przez współpracujących przewoźników, bez konieczności analizowania każdej oferty oddzielnie.
To perspektywa szczególnie istotna w warunkach rozwijającego się rynku. Największy operator nie musi bowiem oferować najdogodniejszego wariantu dla każdej paczki. Osoba wysyłająca niewielki przedmiot do automatu może kierować się innymi kryteriami niż nadawca ciężkiej przesyłki wymagającej odbioru spod domu.
W praktyce najważniejsze staje się dopasowanie usługi do konkretnego zlecenia, a nie samo rozpoznawanie największych marek kurierskich.
Jak będzie wyglądał kolejny etap rozwoju rynku?
Rok 2025 pokazał, że polska branża kurierska nadal ma potencjał do zwiększania liczby obsługiwanych przesyłek. Jednocześnie wzrost infrastruktury i zmiany w rankingu operatorów wskazują, że konkurencja toczy się już na wielu poziomach.
Znaczenie mają dostępność lokalizacji odbioru, efektywność doręczeń, rozwiązania technologiczne i zdolność obsługi dużych wolumenów przy kontrolowaniu kosztów. Istotne pozostaje również zapewnienie odpowiednich usług osobom, które nie mogą lub nie chcą korzystać z automatów paczkowych.
Nie sposób przesądzić, który operator zyska najwięcej w kolejnych latach. Można natomiast wskazać najważniejszą zmianę widoczną w danych UKE: rynek kurierski rośnie szybciej pod względem liczby paczek niż przychodów na pojedynczą przesyłkę.
Dla branży oznacza to konieczność poszukiwania coraz sprawniejszych modeli obsługi. Dla konsumentów — rozwój rynku, na którym oprócz ceny coraz większe znaczenie ma możliwość wyboru sposobu wysłania i odebrania paczki.