Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 21:28
Reklama Menstyl

Lubaczowska młodzież podbiła Zakopane

Czy wyjazd w góry może stać się rekolekcjami? Z powodzeniem tak. Gdy, zdobywając kolejne szczyty, zmagasz się ze swoimi słabościami, pokonujesz swoje ograniczenia, uczysz się wytrwałości, by w końcu podziwiać piękne widoki – jest to najtrafniejszy obraz życia. Podobne wrażenia odniosła młodzież z KSM „Źródło”, Liturgiczna Służba Ołtarza oraz młodzież niezrzeszona z Lubaczowa i pobliskich okolic, która w dniach 22-26 sierpnia uczestniczyła w wyjeździe wakacyjnym do Zakopanego.
Lubaczowska młodzież podbiła Zakopane

Głównym organizatorem tego wypoczynku był ks. Tomasz Szady, a pomagali mu także dwaj klerycy: diakon Michał oraz alumn Piotr.
Cały wyjazd rozpoczął się od mszy św. w lubaczowskiej konkatedrze. Potem nastąpiła dość długa podróż, którą każdy z uczestników mógł jednak sobie zrekompensować wieczornym spacerem po słynnych Krupówkach. Prawdziwe zmagania zaczęły się dopiero od następnego dnia: wczesna msza św. w sanktuarium Matki Bożej objawiającej Cudowny Medalik, szybkie śniadanie i wymarsz na szlak w celu uniknięcia oblężenia przez turystów. Pierwszym osiągniętym szczytem był Kasprowy Wierch. Po drodze jeszcze Beskid i Liliowe, i magiczna granica 2000 m n.p.m. została osiągnięta. Żadne z wrażeń nie zostało pominięte przez ks. organizatora, który wszystko skrupulatnie starał się zarejestrować swoją i-phonową kamerką.
Następnego dnia szybko się okazało, że kondycja wielu uczestników pozostawia wiele do życzenia. Z tego powodu pokusiliśmy się jedynie na wejście na Gubałówkę, by popołudniem zregenerować swoje siły w zakopiańskim aquaparku. Pogoda wciąż dopisywała, dlatego trzeba było iść za ciosem. Kolejny dzień to Morskie Oko i Czarny Staw, oczywiście na piechotę. Mimo obolałych nóg nikt nie miał prawa nudzić się wieczorami, o co zadbali klerycy, starając się zapełnić ten czas różnymi grami i zabawami. Był też czas na oglądanie filmu o bł. Karolinie Kózkówny, a nawet wspólne karaoke.
Dzień powrotu to czas nawiedzenia Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i Jana Pawła II w krakowskich Łagiewnikach. Tam została odprawiona msza św. podsumowująca wyjazd. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze na tor gokartowy do Rzeszowa, gdzie każdy mógł zabawić się w rasowego rajdowca. Najszybszy z uczestników potrafił pokonać jedno okrążenie w nieco ponad 40 sekund! Potem już tylko długa na Lubaczów i przed północą byliśmy w domu. Bogu niech będą dzięki za ten wyjazd.

KSM „Źródło”



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Pamiętać o porządku na grobie trzeba cały rok Data dodania komentarza: 28.08.2026, 17:02 Źródło komentarza: Msza św. na cmentarzu parafialnym w Zamościu Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy