Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Menstyl

Ostatni taniec

Niezwykle udany dla zamojskiego szczypiorniaka sezon pierwszej ligi znajdzie swój finał w Płocku. W sobotę (27.04) zawodnicy Padwy zmierzą się na wyjeździe z rezerwami Orlen Wisły. Na kolejne ligowe emocje będziemy musieli poczekać aż do września.
Ostatni taniec

Wszystko co dobre szybko się kończy. 23 września 2018 roku piłkarze ręczni Padwy Zamość rozegrali swoje pierwsze spotkanie w pierwszej lidze z AZS UW Warszawa. Zamojscy kibice sami nie wiedzieli czego spodziewać się po swoich zawodnikach, którzy na zapleczu PGNiG Superligi stawiali pierwsze kroki. Niepewność szybko jednak ustąpiła miejsca niesamowitej radości. Okazało się bowiem, że nie taki pierwszoligowy diabeł straszny jak go malują. Drużyna trenera Marcina Czerwonki mecz po meczu konsekwentnie realizowała swój główny cel – zapewnienie sobie utrzymania.

- To chyba normalne, że w premierowym sezonie na wyższym szczeblu rozgrywek beniaminek marzy tylko o tym, aby przygoda nie zakończyła się po jednym zaledwie roku. Tak na dobrą sprawę pewni utrzymania byliśmy już w połowie rozgrywek, co pokazuje, że po prostu sprostaliśmy zadaniu. Oczywiście nie było cukierkowo. Zdarzały się nam mecze zwyczajnie słabe, ale też potrafiliśmy wznieść się na wyżyny umiejętności. Ta druga sytuacja miała miejsce zwłaszcza w spotkaniach przed własną publicznością. Przy wspaniałym dopingu dostawaliśmy skrzydeł – mówi opiekun żółto-czerwonych.

Znakiem rozpoznawczym Padwy były trzymające w napięciu do końcowych minut dreszczowce. Z perspektywy czasu najwyżej pod tym względem należy ocenić wyjazdową wygraną w Legionowie, domową wiktorię z KSSPR Końskie i zwłaszcza remis z SPR PWSZ Tarnów.

W sobotę (27.04)  ten etap sportowej przygody dobiegnie końca. Zamościanie udadzą się w najdłuższą, liczącą bez mała 380 kilometrów podróż do Płocka. Rezerwiści Orlen Wisły, podobnie jak piłkarze ręczni z Zamościa, mogą liczyć na spokojne miejsce w środku tabeli. Różnica pomiędzy sobotnimi rywalami polega na tym, że zamościan stać jeszcze na poprawę swojej pozycji. Padwa zajmuje obecnie piąte miejsce, ze stratą jednego punktu do KSSPR Końskie. Wygrana pozwoli awansować na pozycję tuż za podium tabeli pierwszej ligi.

 

 


Podziel się
Oceń

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy Autor komentarza: Podpis Treść komentarza: Super!!!! NAJLEPSZA PANI Data dodania komentarza: 22.05.2026, 08:28 Źródło komentarza: Anna Łyś