Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 16:20
Reklama Menstyl

Gryf twardy jak Stal

Arcyciekawe widowisko zobaczyli kibice w Zawadzie. Gryf wypracował sobie mnóstwo sytuacji bramkowych, a mimo tego do 73 min. przegrywał ze Stalą Kraśnik 0:2. Mało tego, gospodarze grali od 47 min. w dziesięciu po czerwonej kartce Przemysława Dębickiego. Ekipa Sebastiana Luterka pokazała jednak, że jest… twarda jak stal, doprowadzając do remisu 2:2!
Gryf twardy jak Stal

Zanim kibice na dobre usiedli na trybunach, miejscowi powinni już prowadzić! Piłkę w środku pola wyłuskał Mikołaj Grzęda, który błyskawicznie zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Rafała Kycko. Rozgrywający Gryfa uderzył technicznie i Mateusz Wójcicki zdołał odbić piłkę. Goście odpowiedzieli szybką akcją lewym skrzydłem i Paweł Zięba strzałem z głowy pokonał Patryka Dobromilskiego. Riposta gospodarzy mogła być natychmiastowa, ale zamykający akcję Dawid Gierała uderzył tuż obok słupka po płaskim dograniu Bartosza Klimkowskiego. W 15 min. Songo wygrał walkę w środku pola i bez zastanowienia uruchomił Mikołaja Grzędę, który mimo dogodnej okazji, z czternastu metrów uderzył niecelnie. Kolejne minuty to wyrównany i szybki mecz. Po pół godziny gry dwukrotnie czujność bramkarza Gryfa sprawdzili podopieczni Daniela Szewca. Uderzenie z rzutu wolnego Jakuba Zielińskiego padło jednak łupem Patryka Dobromilskiego, a po rzucie rożnym czujnie zachował się Michał Wolanin, blokując strzał jednego z graczy gości.

W 47 min. drugą żółtą kartkę zarobił Przemysław Dębicki, lecz o dziwo od tego momentu zdeterminowany Gryf osiągnął przewagę, stwarzając sobie kilka wybornych okazji bramkowych. W 50 min. Bartosz Klimkowski posłał ostrą piłkę na siódmy metr, ale Mikołaj Grzęda trafił nieczysto i szansę diabli wzięli. Po chwili Mikołaj Grzęda wystartował do prostopadłej piłki, dziubnął jak nad interweniującym Mateuszem Wójcickim i… mógł jedynie łapać się za głowę, patrząc, jak futbolówka o centymetry mija bramkę. Mało tego, w następnej akcji gospodarzy znowu pachniało golem! Tym razem w pole karne wpadł Dawid Gierała, wycofał na ósmy metr do Rafala Kycko, a ten bez zastanowienia uderzył płasko na bramkę. Mateusz Wójcicki jakimś cudem zdołał jednak nogą skierować piłkę na róg! W 70 min. grający w przewadze goście wyszli z kontrą, piłka trafiła na lewe skrzydło do Antona Lutsyka, który z narożnika pola karnego przymierzył w kierunku dalszego słupka. Próbujący ratować sytuację Michał Wolanin nieszczęśliwie trafił w piłkę i było 0:2. To jednak absolutnie nie załamało miejscowych, a w roli głównej wystąpił Rafał Tomasiak! Stoper Gryfa wygarnął piłkę w środku boiska, zagrał ją przytomnie do Damiana Pupcia, a ten pognał w pole karne gości i odegrał na siódmy metr. Tam już nadbiegał właśnie Rafał Tomasiak, który z zimną krwią zrobił to, co wcześniej kilkukrotnie powinni byli uczynić jego koledzy. Dosłownie minutę później Damian Baran wypatrzył w polu karnym Dawida Gierałę, który nie trafił jednak czysto w piłkę w niemal idealnej sytuacji. Gryf poczuł krew i mimo gry w osłabieniu natarł na przyjezdnych. Omal nie skończyło się to piłkarskim samobójstwem! W 79 min. Patryk Dobromilski obronił groźny strzał z dziesięciu metrów, a dobitkę do opuszczonej bramki zatrzymał na linii bramkowej Dawid Dobromilski. Gryfowcy grali do końca! W 90 min. ładnym rajdem w pole karne popisał się Adrian Cymerman, którego próbowało powstrzymać trzech rywali, a ostatecznie sfaulował go Damian Pietroń. Sędziująca bardzo dobrze na linii Maja Lik bez wahania zasygnalizowała przewinienie i Michał Siatka wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Dawid Gierała pewnym strzałem doprowadzając do wyrównania.

- Jeżeli z tak klasowym zespołem jak Stal Kraśnik nie wykorzystujemy tylu sytuacji, to nie mamy prawa wygrać. A w tym meczu stworzyliśmy sobie tyle okazje, że można by nimi obdarzyć ze trzy mecze – grzmiał po końcowym gwizdku trener Sebastian Luterek. – Na drugą połowę wyszliśmy z wiarą, a czerwona kartka wcale nas nie podłamała. Pokazaliśmy charakter, zmiennicy po raz kolejny utrzymali jakość i dogoniliśmy Stal. Szkoda tylko, że to oni nie musieli gonić nas.

Przypominamy, że już w środę (05.10) o godz. 15.00 w Zawadzie kolejny ciekawy mecz! Tym razem Gryf zmierzy się z Tomasovią w półfinale Pucharu Polski na szczeblu Zamojskiego OZPN.
 

Gryf Gmina Zamość – Stal Kraśnik 2:2 (0:1)

Bramki: Tomasiak 73, Gierała 90 (z karnego) – Lutsyk 11, Wolanin 70 (samobójcza).

Gryf: P. Dobromilski – Wolanin, D. Dobromilski, Tomasiak (81 Żukowski), Wołoch (70 A. Cymerman) – Kierepka (55 Pupeć), Dębicki, Kycko (73 Sałamacha), Klimkowski (63 Woźniak), Gierała – Grzęda (73 Baran).

Żółte kartki: Pupeć, Cymerman.

Czerwona kartka: Dębicki 47 (za dwie żółte)

Sędziował: Michał Siatka.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Pamiętać o porządku na grobie trzeba cały rok Data dodania komentarza: 28.08.2026, 17:02 Źródło komentarza: Msza św. na cmentarzu parafialnym w Zamościu Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy