Ponad 250 wyjątkowych pojazdów, tłumy zwiedzających i niesamowita, sentymentalna atmosfera – tak w skrócie można podsumować tegoroczne „Roztoczańskie Klasyki”. Niedzielne wydarzenie w Tomaszowie Lubelskim przyciągnęło nie tylko pasjonatów dawnej motoryzacji, ale i całe rodziny.
W niedzielę 19 lipca, parking przy Galerii KP Park Sikorskiego przemienił się w żywe muzeum motoryzacji. Zaprezentowano na nim ponad 250 pojazdów – od kultowych maszyn z czasów PRL-u, przez zachodnie youngtimery i potężne amerykańskie krążowniki, aż po motocykle i motorowery. Zwiedzający mogli podziwiać zarówno perełki doprowadzone do fabrycznego stanu, jak i unikalne egzemplarze poddane odważnym modyfikacjom. Na zlocie nie mogło zabraknąć legend polskich szos. Sentymentalną podróż w przeszłość zapewniały doskonale znane Warszawy, Syreny, Fiaty, Polonezy, Żuki czy Trabanty. W zlocie wzięły udział również klasyczne modele samochodów zza naszej zachodniej granicy – Mercedesy, BMW, Audi oraz Volkswageny. Nie brakowało jednak pojazdów znacznie rzadszych, które budziły szczególny zachwyt i zainteresowanie: Citroën DS, amerykański pick-up International Harvester, Ford Mustang, militarny GAZ jak również Velorex – kultowy czechosłowacki trójkołowiec.
Tegoroczny zlot to rekordowa frekwencja i wyjątkowi goście. Organizatorzy podkreślają, że zlot z roku na rok przyciąga coraz więcej właścicieli i pasjonatów zabytkowej motoryzacji z różnych regionów kraju.
– Dzisiejszy zlot przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Odwiedziło nas ponad 250 niesamowitych pojazdów! Gościliśmy pasjonatów nie tylko z województwa lubelskiego, ale także podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i mazowieckiego – nie krył satysfakcji Dariusz Krech.
Organizatorzy wyłonili zwycięzców w 23 kategoriach, którzy zostali obdarowani statuetkami, dyplomami i specjalnymi nagrodami, pozyskanymi od sponsorów i partnerów zlotu. W ich wręczaniu uczestniczyli przedstawiciele lokalnych władz oraz sponsorzy m.in.: burmistrz Tomaszowa Lubelskiego Wojciech Żukowski, wicestarosta tomaszowski Jarosław Korzeń, przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Zieliński, Właściciel KP PARK SIKORSKIEGO Kazimierz Podchajny.
Wystawa zabytkowych pojazdów to jednak nie wszystko, co przygotowano dla odwiedzających. Wydarzenie miało również charakter pikniku rodzinnego. Najmłodsi mogli wyszaleć się na dmuchańcach, pomalować stary samochód, spędzić czas z animatorami oraz sprawdzić swoją wiedzę w konkursach motoryzacyjnych z nagrodami. Na wszystkich uczestników zlotu czekała również bogata strefa gastronomiczna, prezentacje sponsorów, pokaz wydobycia osoby poszkodowanej z pojazdu, pokaz reanimacji na fantomie oraz wozy bojowe służb mundurowych.
Każdy zlot Roztoczańskich Klasyków to okazja aby pomóc osobom potrzebującym. Podczas tegorocznej imprezy prowadzono zbiórkę na wsparcie i leczenie małego Oliwiera, podopiecznego Fundacji Parasol Roztocza.
Jak zapewnia Dariusz Krech, miłośnicy dawnej motoryzacji mogą liczyć na kolejne emocjonujące wydarzenia.
– Nie zwalniamy tempa i już myślimy o kolejnych inicjatywach. W planach mamy nie tylko następne widowiskowe zloty „Roztoczańskich Klasyków”, ale również kameralne, klimatyczne spotkania z cyklu „Tomaszowskie Klasyki Nocą” . Chcemy również zorganizować pierwszy rajd Roztoczańskich Klasyków po naszym regionie i odwiedzić każdą gminę w powiecie tomaszowskim – dodaje.
Tomaszowski Dom Kultury

Napisz komentarz
Komentarze