W nocny z 29 na 30 lipca narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód. O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. Przed godziną 4 rano, wojsko straciło z radarów obiekt. Jak się okazało spadł on pomiędzy miejscowościami Tarnawa Kolonia, a Tokary w gminie Turobin. Do sytuacji odniósł się Andrzej Szarlip, starosta biłgorajski.
W związku z sytuacją premier Donald Tusk zwołał zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony narodowej i odpowiednich służb, który obraduje w Lublinie. Na miejscu zdarzenia pracują odpowiednie służby.
Starosta biłgorajski zapewnił, że jest w kontakcie z odpowiednimi służbami, ale sprawą zajmuje się też strona rządowa.
Dziś, po godz. 10.00, rozpoczęło się spotkanie zespołu koordynacyjnego. W zebraniu biorą udział premier Donald Tusk i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent Karol Nawrocki jest w stałym kontakcie ze stroną rządową. Według wstępnych informacji w Tarnawie Kolonii najprawdopodobniej spadł rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.

Napisz komentarz
Komentarze