W czwartek nad ranem, 30 lipca 2026 roku w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta manewrująca. Była uzbrojona, a po wybuchu pozostawiła krater o głębokości ok. 5 metrów i średnicy ok. 10 m. Jak się okazało, system alarmowy zadziałał nierównomiernie i z opóźnieniem. Syreny włączono jedynie w kilku powiatach. Mieszkańcy nie otrzymali także alertu RCB.
Z kolei w niedzielę (23.08) około godziny 7 rano, mieszkańcy Zamościa oraz okolicznych powiatów (woj. lubelskie) usłyszeli trwający kilka minut sygnał alarmowy. Okazało się, że został on uruchomiony w ramach zaplanowanego wcześniej testu, jednak w wyniku błędu służb, zamiast cichego, omyłkowo uruchomiono głośny sygnał dźwiękowy.
Do minionych wydarzeń i funkcjonowania polskiego systemu ostrzegania i alarmowania ludności cywilnej, w rozmowie z Arturem Sową odniósł się Radny Sejmiku Województwa Lubelskiego, Michał Mulawa.

Napisz komentarz
Komentarze