Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Menstyl

Pielgrzymka z Tereszpola dotarła do Radecznicy

Kilkadziesiąt osób z parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu wyruszyło w piątek, 12 czerwca, na tradycyjną pieszą pielgrzymkę do sanktuarium św. Antoniego w Radecznicy. Choć od samego rana pielgrzymom towarzyszył deszcz, frekwencja po raz kolejny potwierdziła, że jest to jedna z najpopularniejszych pielgrzymek w regionie. Pątnicy szli, by modlić się za wstawiennictwem św. Antoniego, dziękować za otrzymane łaski i powierzać Bogu swoje osobiste intencje.
Pielgrzymka z Tereszpola dotarła do Radecznicy

Pielgrzymka do Radecznicy od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem wiernych. Nawet niesprzyjająca pogoda nie zniechęciła uczestników do wspólnej modlitwy i drogi. O fenomenie tego wydarzenia mówił ks. Ireneusz Żyła, wikariusz parafii w Tereszpolu:

Święty Antoni jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najczęściej przywoływanych świętych w Kościele. Jak podkreślał ks. Ireneusz Żyła, jego popularność wynika nie tylko z pomocy w odnajdywaniu zagubionych rzeczy, ale przede wszystkim z przykładu życia i bliskości wobec ludzkich problemów:

Pielgrzymka rozpoczęła się przed kościołem parafialnym w Tereszpolu. Uczestnicy przez cały dzień pokonywali trasę do sanktuarium św. Antoniego w Radecznicy, modląc się, śpiewając pieśni religijne i powierzając Bogu swoje intencje za pośrednictwem patrona dnia.

Po dotarciu do sanktuarium pielgrzymi wzięli udział w uroczystej procesji z bazyliki do Kaplicy św. Antoniego „Na Wodzie”, jednego z najważniejszych miejsc kultu w Radecznicy. Następnie uczestniczyli w całonocnym czuwaniu przed Najświętszym Sakramentem, przygotowując się duchowo do głównych uroczystości odpustowych ku czci św. Antoniego.

Sanktuarium w Radecznicy zajmuje szczególne miejsce na religijnej mapie Polski. Jest to jedyne na świecie uznane miejsce objawień św. Antoniego z Padwy. Tradycja pielgrzymowania do tego miejsca sięga XVII wieku, kiedy święty miał objawić się miejscowemu tkaczowi Szymonowi. Od tamtej pory Radecznica, nazywana często „Lubelską Częstochową”, przyciąga tysiące wiernych z całego regionu.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Podpis Treść komentarza: Super!!!! NAJLEPSZA PANI Data dodania komentarza: 22.05.2026, 08:28 Źródło komentarza: Anna Łyś Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Pozdrowienia dla Pani Eweliny Data dodania komentarza: 10.05.2026, 13:42 Źródło komentarza: dr Ewelina Lilia Polańska Autor komentarza: Bogusława z Zamościa Treść komentarza: Bogu niech będzie dzięki za pontników Terespola Wyglądają jak kolorowe ptaki Przydało by się więcej takich zagorzałych pontników Można by było za rok połączyć siły. Wsteczny że z innych parafii dojadą potnicy. Wszystko w wolność dzieci Bożych - Amen Maryjo prowadź nas wszystkich wspólną drogą do Jezusa 💕 Święty Stanisławie patronie Polski módl się za nami i wypraszaj dla całego narodu potrzebne łaski przez serce Matki Bożej królowej Polski - Amen. 💓 💏 🤗 🙏 Idąc z Maryją nie pomylisz drogi!!!!! Zaśpiewajmy razem tą piękną pieśń i spotkajmy się za rok w Tereszpolu Szczęść Boże i Ave Maryja!!!!! 🕊️ 🤱 ❤️‍🔥 🙏 Data dodania komentarza: 8.05.2026, 12:49 Źródło komentarza: Tereszpol. Pielgrzymka do Górecka Kościelnego Autor komentarza: MM Treść komentarza: Piękna inicjatywa. Popieram. Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:23 Źródło komentarza: Ogólnopolskie spotkanie Wojowników Maryi w Leżajsku Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Super! Data dodania komentarza: 25.04.2026, 09:29 Źródło komentarza: Warsztaty kowalskie w Nowosiółkach Autor komentarza: Silwa Treść komentarza: Rumunia skradła mi serce szybciej, niż się spodziewałam i ten program brzmi jak świetnie ułożona podróż pełna kontrastów. Miałam okazję odwiedzić zarówno Kluż, jak i okolice Braszowa i do dziś pamiętam klimat tych miejsc, zwłaszcza spacer po Sibiu i widok Karpat o poranku. Największe wrażenie zrobiła na mnie kopalnia soli w Turdzie, która wygląda jak inny świat pod ziemią, oraz spokojna atmosfera klasztorów, gdzie naprawdę można złapać oddech. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy tak intensywnym planie i przemieszczaniu się między krajami bardzo ważne jest dobre ubezpieczenie turystyczne. Sama mam całoroczne ubezpieczenie w AXA i nie raz dało mi to poczucie spokoju w podróży. Nawet jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, świadomość zabezpieczenia naprawdę robi różnicę. Ten wyjazd wygląda na idealne połączenie duchowości, historii i przygody, a Rumunia potrafi zaskoczyć na każdym kroku. Jeśli ktoś się waha, to zdecydowanie warto dać się porwać tej mniej oczywistej, ale niezwykle pięknej części Europy. Data dodania komentarza: 18.04.2026, 15:06 Źródło komentarza: RUMUNIA 11-17.07.2026 r.