Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Menstyl

Lorena Wiebes najlepsza na pierwszym etapie 4. Tour de Pologne Women!

  • Źródło: materiał nadesłany
Lorena Wiebes najlepsza na pierwszym etapie 4. Tour de Pologne Women!

Autor: Tomasz Śmietana

Ruszył 4. Tour de Pologne Women rangi UCI ProSeries – najważniejszy kobiecy wyścig kolarski w Polsce. Premierowy etap tegorocznej edycji z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa wygrała Lorena Wiebes z grupy Team SD Worx-Protime, zostając pierwszą Zwyciężczynią Etapu LOTTO. Holenderka na podium w polskiej „Perle Renesansu” założyła też żółtą koszulkę liderki Klasyfikacji Generalnej ORLEN i prowadzi w Klasyfikacji Najaktywniejsza LOTTO.

 

Pełen emocji etap z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa rozpoczął trzydniowe ściganie na najwyższym poziomie w ramach 4. Tour de Pologne Women. Zmagania światowej elity odbywają się od dziś do niedzieli 26 lipca na malowniczych trasach województwa lubelskiego. Na starcie stanęły czołowe drużyny z UCI Women’s WorldTour wraz z reprezentacją Polski i jedyną rodzimą ekipą kontynentalną – MAT ATOM Deweloper Wrocław.

 

Pierwszy odcinek miał długość 138 kilometrów i rozegrano go w pagórkowatym terenie. Zawodniczki przejechały między innymi przez Krasnobród i Szczebrzeszyn, gdzie walczyły na Premiach Lotnych LOTTO, a także zahaczyły o piękny Roztoczański Park Narodowy. 

 

Mimo deszczowych warunków, zawodniczki od samego startu pokazywały dużą chęć do rywalizacji, inicjując kolejne akcje. Mimo tego pierwsza Premia Lotna LOTTO padła łupem sprinterki Loreny Wiebes (Team SD Worx-Protime), która dzięki znakomitemu finiszowi zdobyła 3 sekundy bonifikaty i objęła wirtualne prowadzenie w Klasyfikacji Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO.

 

Niedługo później ucieczkę utworzyły Natalia Krześlak (Reprezentacja Polski), Martyna Szczęsna (MAT ATOM Deweloper Wrocław), Grace Arlandson (Reprezentacja USA), Eleonora La Bella (Aromitalia Vaiano) i Virginia Bortoli (Top Girls Fassa Bortolo). Grupa zawodniczek wypracowała sobie nieco ponad minutową przewagę nad rywalkami, jednak peleton nie odpuszczał i jeszcze przed drugą Premią Lotną LOTTO w Szczebrzeszynie doścignął aktywne kolarki. Tam najszybsza była Quinty Ton z Liv Jayco AlUla.

 

Tempo w głównej grupie było bardzo mocne, a kolejne zawodniczki próbowały wypracować sobie przewagę. Doprowadziło to do porwania się peletonu, którego pierwsza część dojechała do ostatnich metrów w Zamościu, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

 

W sprincie bezkonkurencyjna okazała się Lorena Wiebes z Team SD Worx-Protime, która została pierwszą Zwyciężczynią Etapu LOTTO, liderką Klasyfikacji Generalnej ORLEN i Klasyfikacji Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO. Do jutrzejszego etapu przystąpi w żółtej koszulce ORLEN.

 

– Dzisiejszy etap był bardzo mokry. Dużo padało, ale myślę, że nie było aż tak źle. W niektórych momentach było ślisko, ale bez szaleństwa. Na pagórkach pojawiły się ataki, co mi odpowiadało, bo dobrze jest „otworzyć nogi" przed finiszem. Drużyna bardzo dobrze kontrolowała wyścig – najpierw pracowała Lisa van Belle, później Lotte Kopecky i Femke Gerritse w końcówce, a na finisz miałyśmy Barbarę Guarischi i Martę Lach. Marta upadła na ostatnim rondzie, co było przykre, bo miała być moją ostatnią rozprowadzającą i była to dla niej dobra szansa, ale na szczęście byłam w stanie wygrać. Oczywiście to nie jest sposób, w który chcesz zwyciężać – po kraksie innych zawodniczek – ale tak czasem jest – komentowała Lorena Wiebes.

 

Na drugim miejscu na metę wjechała inna z zawodniczek Team SD Worx-Protime, wspomniana Barbara Guarischi, a podium uzupełniła Marthe Truyen. Swój udział w triumfie Wiebes miała także Polka Marta Lach, która upadła w samej końcówce.

 

– Miałyśmy wyścig cały czas pod kontrolą. Były odjazdy, w których nas nie było, ale wiedziałyśmy, że to dogonimy. Później na podjazdach zawsze byłyśmy z przodu, nadawałyśmy mocne tempo. Na ostatnich metrach wszystko było dobrze zaplanowane i ostatecznie udało się wygrać, ale na rondzie asfalt był mokry po deszczu i się wywróciłem. Na szczęście poza drobnymi szlifami wszystko jest w porządku – mówiła.

 

Najlepsza z Polek była dziś Olga Wankiewicz z MAT ATOM Deweloper Wrocław, która zajęła 5. pozycję. Dodatkowo polska ekipa kontynentalna prowadzi w klasyfikacji drużynowej po pierwszym etapie. 

 

– Jestem bardzo zadowolona. To piąte miejsce cieszy mnie tak, jakbym wygrała, ale to zasługa nie tylko moja, ale też całej drużyny. Miałyśmy dzisiaj najlepszy pociąg i wszystkie dziewczyny spisały się na medal – to dzięki nim zajęłam to 5. miejsce. Stając na starcie wiedziałyśmy, że będzie ciężko walczyć w tak dobrze obsadzonym wyścigu, te dziewczyny będą wkrótce jechały Tour de France, najważniejszy wyścig w sezonie. Wiedziałyśmy, że miejsce w pierwszej dziesiątce będzie dużym sukcesem, a wywalczyłyśmy piątą pozycję – komentowała kolarka MAT ATOM Deweloper Wrocław.

 

Dyrektor Generalny 4. Tour de Pologne Women podkreślał z kolei, jak ważne jest bezpieczeństwo zawodniczek – szczególnie w deszczowych warunkach.

 

– Pierwszy etap przyniósł nam ogromne emocje. Zawodniczki pokazały świetną formę – oglądaliśmy piękne ucieczki, odjazdy i zaciętą walkę na lotnych premiach. Finisz na lekko wilgotnym asfalcie był prawdziwym testem umiejętności technicznych i odwagi. Jako były kolarz doskonale wiem, że ściganie w deszczu to wyższa szkoła jazdy. Pamiętam sezony we Włoszech, kiedy deszcz towarzyszył nam niemal bez przerwy na Giro d’Italia czy Milano-Sanremo. W takich warunkach przeszkadza wszystko – woda pryskająca z kół w oczy, mgiełka w peletonie, gorsza widoczność. Dziś technologia mocno pomaga kolarzom: mamy lepsze hamulce tarczowe czy szersze opony, w których kluczowy jest precyzyjny dobór ciśnienia, by zachować przyczepność na zakrętach. Deszcz to zawsze wielkie utrudnienie i stres, dlatego naszym głównym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo zawodniczek – mówił Czesław Lang.

 

W sobotnim programie 4. Tour de Pologne Women zawodniczki mają do przejechania 118 kilometrów z Włodawy do Lubartowa. Transmisja realizowana przez Telewizję Polską od 13.15 będzie dostępna w TVP Sport, a retransmisja o 17.00 na kanale Eurosport 1. Jednocześnie wyścig będzie można śledzić na żywo na platformie streamingowej HBO Max, dzięki czemu dotrze do kibiców z 65 krajów. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Pielgrzym że śląska. Treść komentarza: SZACUN!.. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 09:40 Źródło komentarza: Szósty dzień pielgrzymki Autor komentarza: Ania Treść komentarza: Miło, że młodzi Dziennikarze, zauważają młode talenty, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Z niecierpliwością będę czekała na rozwój kariery Kacpra i kolejny z nim wywiad, który przeprowadzi Pan Artur. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Kulisy pracy na planie oczami młodego filmowca Autor komentarza: Michał kozyrski Treść komentarza: Z ogromnym wzruszeniem obejrzałem ten materiał. ❤️ Jestem naprawdę dumny z Ewy Selwy, że zdecydowała się podzielić swoim świadectwem. To wymaga odwagi, pokory i wielkiego serca. Takie osoby pokazują, że pielgrzymka nie jest tylko przejściem kilkuset kilometrów. To przede wszystkim droga wiary, zaufania Bogu, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty. W dzisiejszym świecie coraz częściej brakuje nam czasu dla drugiego człowieka. Żyjemy szybko, pochłonięci obowiązkami, a przecież czasem wystarczy zwykła rozmowa, życzliwy uśmiech, wyciągnięta dłoń czy wspólny spacer, aby odmienić czyjś dzień. Właśnie takie wartości odnajduję w pielgrzymowaniu – człowiek uczy się, że obok niego zawsze jest ktoś, kto potrzebuje wsparcia, i że dobro wraca do człowieka. Świadectwo Ewy jest dla mnie pięknym przypomnieniem, że wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła. Prawdziwa wiara zaczyna się wtedy, gdy potrafimy być obecni dla drugiego człowieka – pomagać bez oczekiwania zapłaty, słuchać bez oceniania i okazywać serce bez szukania korzyści. Marzę o tym, aby podobnego ducha wspólnoty rozwijać również w Zamościu. Nie od razu, nie wielkimi hasłami, ale krok po kroku. Chciałbym, aby powstała wspólnota wolontariuszy, młodzieży, seniorów, osób z niepełnosprawnościami i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy razem uczestniczyliby w wydarzeniach religijnych, patriotycznych, kulturalnych i społecznych. Aby nikt nie czuł się samotny i zapomniany. Jestem przekonany, że właśnie takie świadectwa jak Ewy mogą inspirować kolejne osoby. Może ktoś po obejrzeniu tego materiału zdecyduje się pierwszy raz wyruszyć na pielgrzymkę. Może ktoś odważy się zostać wolontariuszem. A może po prostu zatrzyma się i zapyta drugiego człowieka: „Jak się czujesz? Czy mogę Ci jakoś pomóc?”. To właśnie od takich małych gestów rodzą się wielkie zmiany. Nie od wielkich słów, lecz od codziennej obecności, życzliwości i wzajemnego szacunku. Ewo, jestem naprawdę dumny, że mogłem zobaczyć Twoje świadectwo. Życzę Ci, abyś zawsze zachowała w sobie tę wrażliwość, dobroć i wiarę, którymi dziś dzielisz się z innymi. Niech Pan Bóg prowadzi Cię każdego dnia, a Matka Boża Jasnogórska otacza swoją opieką. Dziękuję również Katolickiemu Radiu Zamość za pokazanie takich historii. To one przypominają nam, że największą siłą Kościoła nie są budynki ani liczby, ale ludzie, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Szczęść Boże! 🙏💙 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Rozpoczęła się 44. Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę! Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Pani Zuzanna jest super specjalistą. Korzystamy z moim pieskiem z jej pomocy i nigdy nas nie zawiodła. Zawsze życzliwa, spokojna, cierpliwa. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Zuzanna Denis Autor komentarza: Maria Lucyna Darda Treść komentarza: Dziękuję niezwykle sympatycznej Pani redaktor Annie Niderla-Kadach za profesjonalnie stawiane pytania i wyrozumiałość dla wyróżnionych osób, którym trema odbierała głos. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Zasłużeni dla Lubyczy Autor komentarza: Podpis Treść komentarza: Super!!!! NAJLEPSZA PANI Data dodania komentarza: 22.05.2026, 08:28 Źródło komentarza: Anna Łyś